Książkowy kalendarz adwentowy. 24 książki dla dzieci w świątecznym klimacie

Kalendarz adwentowy to tradycja, która podobnie jak ubieranie choinki przywędrowała do nas z Niemiec. Kiedy byłam dzieckiem odliczałam dni do świąt z czekoladowym kalendarzem. Obecnie można kupić taki w każdym markecie. Wówczas nie był to jeszcze zwyczaj znany w całej Polsce. Od paru lat kupuję czekoladki mężowi, a w zeszłym roku zrobiłam nam samodzielnie słodyczowy kalendarz. W tamtym roku w grudniu odliczaliśmy nie tylko dni do świąt, ale i do terminu porodu. W tym roku po raz pierwszy będziemy odliczać dni adwentu razem z Łucją. Ponieważ Lusia nie je jeszcze słodyczy, a bardzo lubi książki, postawiłam na takie właśnie wypełnienie kalendarza. 

Do sprawy podeszłam skrupulatnie. Śledziłam posty o świątecznej tematyce w facebookowej grupie Aktywne czytanie Książki dla dzieci i na Instagramie, przeszukiwałam oferty księgarń internetowych wpisując takie hasła jak „zima”, „święta”, „Boże Narodzenie”, „winter”, „christmas”, „Weihnachten”. Kilka książek jest z secondhandu mieszczącego się kilka kroków od mojego bloku. Ich koszt to 2 zł za sztukę. Celowałam głównie w pozycje odpowiednie dla roczniaka, ale równocześnie takie, po które z przyjemnością sięgniemy też za rok, dwa lata, a nawet później. Ten argument powtarzałam sobie, kiedy pojawiały się wyrzuty sumienia, że w ostatnim czasie za dużo wydaję na książki. Zależało mi też na różnorodności,nie tylko w tematyce. Są tu książki dźwiękowe, dotykowe, z przesuwanymi elementami, pop-upy. Żeby się w tym nie pogubić, zrobiłam spis z legendą.

mde

W moim kalendarzu pojawiły się następujące pozycje:

1. Listen to the nutcracker, il. Marion Billet 🎁🎶

2. Przyjaciel bałwanek, Katarzyna Huzar-Czub 🎁⛄🐻

3. Busy Christmas, Angie Rozelaar 🎁🎄🎅👆

4. Santa’s workshop, opracowanie zbiorowe 🎁🧚‍♀️🎅

5. Zapracowany Mikołaj, opracowanie zbiorowe 🎁🎆🎅

6. Noc wigilijna, opracowanie zbiorowe 🎶🎄🎅

7. Obrazki dla maluchów: Boże Narodzenie, Emilie Beaumont, Nathalie Belineau, il. Sylvie Michelet 🎁🎄

8. Touch and feel winter, opracowanie zbiorowe 🎁❄️🦔

9. Zimowe bajeczki: Pierwszy śnieg, opracowanie zbiorowe 🎁🐻

10. Świat maluszka: Święta, il. Stacy Peterson 🎁🏡🎄

11. Choinka, Julian Tuwim, il. Piotr Fąfrowicz🎄

12. Zimowe bajeczki: Zimowy szalik, opracowanie zbiorowe 🎁⛄

13. Sache suchen: Frohe Weihnachten, Susanne Gernhaeuser, Anne Suess 🎁🎄🕵️‍♀️

14. Kolęda, Juliusz Słowacki 🎄

15. Pop-Up Peekaboo. Christmas, opracowanie zbiorowe 🎁🎄🧚‍♀️

16. Zimowe bajeczki: Urodzinowy prezent, opracowanie zbiorowe 🎁🐻

17. W arktyce, Kimberly Faria, Robyn Newton ❄️🐻

18. Dwanaście dni Świąt, opracowanie zbiorowe 🎁🧚‍♀️

19. Zimowe bajeczki: Święta reniferka, opracowanie zbiorowe 🎁🎄🦌

20. Santa’s busy night, opracowanie zbiorowe 🎁🎅

21. Pewnej nocy przed Wigilią, Barbara Ciecierska 🎁🎄🧚‍♀️

22. The night before Christmas, Clement C. Moore, il. Bruce Whatley🎁🎅

23. The twelve days of Christmas. Panorama pops, il. Grahame Baker-Smith 🎁🎄🧚‍♀️

24. Zima na ulicy Czereśniowej, Rotraut Susanne Berner 🎁❄️🕵️‍♀️

Zastanawiacie się, co oznaczają ikonki? Oto legenda :

🎁 kartonówka

🎄 Boże Narodzenie

❄️ zima

🎅 Mikołaj

⛄ bałwanek

🦌 renifery

🐻 zwierzęta

😇 religia

👆 przesuń paluszkiem

🦔 elementy dotykowe

🎶 dźwięki

🏡 okienka, klapki

🎆 ażurowy, dziury

🧚‍♀️ pop-up

🕵️‍♀️ wyszukiwanka

20191116_110636_000020191116_110636_0001

Można powiedzieć, że książkowy kalendarz adwentowy to nie jest najbardziej budżetowy pomysł. Z drugiej strony wybór jest tak duży, że można ograniczyć się do książek w cenie do 5 zł i wtedy koszt całości wyniesie około 120 zł. Cena wielu gotowych kalendarzy wykracza poza tę kwotę. Poza tym to tak, jakby wydawało się 5 zł dziennie. Do swojego kalendarza wybrałam trochę droższych książek, ale jak już wspomniałam, będziemy do nich sięgać przez lata. Jeśli chcecie, żeby w odliczaniu adwentowych dni towarzyszyły wam książki, ale wolicie trochę bardziej przyjazne dla portfela rozwiązanie jest na to kilka sposobów:

⭐ Wykorzystanie tego, co już mamy. Główną atrakcją książkowego kalendarza nie jest dostawanie drogich prezentów, ale chwile spędzone na wspólnym czytaniu, budowanie świątecznej atmosfery. Większość książek w styczniu spakuję do kartonu i schowam do szafy. Zajrzymy do nich ponownie za rok. Książki, z których dziecko wyrośnie można zachować dla młodszego rodzeństwa, oddać lub odsprzedać (na niektórych, których nakład się wyczerpie może będzie można nawet zarobić).

⭐ Kupowanie książek używanych. Ja poluję na książki w secondhandach i sklepach charytatywnych. Również we wspomnianej grupie Aktywne czytanie można zdobyć piękne używane książki. Co środę pojawia się tam post, pod którym można zamieścić ofertę sprzedaży książek. Obecnie pod każdym pojawia się ponad tysiąc komentarzy. W grupie można też znaleźć mnóstwo podpowiedzi, na jakie książki warto zwrócić uwagę, ale także przeczytać o zakupach nietrafionych, podyskutować o literaturze dziecięcej i sposobach na aktywizowanie młodych czytelników.

⭐ Dołączenie kilku książek do kalendarza, który w pozostałej części będzie nieksiążkowy.

⭐ Jeśli książki gabarytami odstają od reszty kalendarza, do „okienka” można włożyć karteczkę z tytułem lub wskazówkę czy mapę prowadzącą do prezentu.

⭐ Kalendarz z zadaniami, w którym znajdzie się czytanie świątecznych wierszy, opowiadań, książek. Można na przykład wydrukować wiersz. Źródłem świątecznych tekstów może być „Świerszczyk”. Czasopismo też można dodać do kalendarza. Sama mam zachomikowane archiwalne numery kupione za ułamek ceny. Dużo inspiracji można znaleźć na Pintereście (przy okazji zapraszam do obserwoeania gawrowego profilu), a także książkach takich jak „Magia świąt. Zwyczaje, ciekawostki, opowieści” albo „Magiczne święta w Polsce”.

⭐ Opcja dla starszych dzieci: kalendarz składający się z książek, filmów do obejrzenia, muzyki do posłuchania. Główną atrakcją może być wyjście do kina / teatru / opery.

⭐ Świąteczna książka z 24 rozdziałami, które czyta się po jednym dziennie. Do takich pozycji należą między innymi „Jak Winston uratował Święta” Alexa T. Smitha i „Śnieżna siostra” M. Lunde.

⭐ Wyposażenie z biblioteki. Książek nie trzeba koniecznie kupować. Można je wypożyczyć, a wtedy kalendarz mamy zupełnie bezkosztowo.

⭐ Planowanie. Ten kalendarz adwentowy zaprzątał mi głowę już tak mniej więcej od czerwca, a pierwszą książkę do niego kupiłam rok temu, kiedy Lusia była jeszcze w brzuchu. Uwielbiam ten czas oczekiwania na święta i zależało mi na tym, żeby także dla mojej córki był magiczny. Często robię tak, że kupuję prezenty z dużym wyprzedzeniem, jeśli natrafię na dobrą okazję. Dzięki temu jest to bardziej przemyślane i trafione. Kiedy kupuję nowe książki, najczęściej korzystam z księgarni internetowych z odbiorem w punkcie. Duża część naszych książek po angielsku pochodzi z Tk maxx. Można tam znaleźć książki aktywizujące znanych wydawnictw w outletowych cenach. Niedawno odkryłam też brytyjską księgarnię internetową book depository. Jej głównym atutem jest darmowa dostawa. Jednak jeśli szukamy prezentu warto przemyśleć sprawę wcześniej, bo przesyłki z Wielkiej Brytanii dość długo idą, a domy się, że z Australii (tam również firma ma magazyny) jeszcze dłużej.

Skoro jesteśmy już przy planowaniu, warto też zastanowić się nad zewnętrznym kształtem naszego kalendarza. Ja wybrałam brązowy papier, który w dużym stopniu mam zamiar wykorzystać ponownie, materiałowe wstążki (część została z tamtego roku) i sklejkowe ozdoby. Numerki wydrukowałam ze strony Flory Waycott, bardzo utalentowanej ilustratorki. Znalazłam je dzięki Pinterestowi. Zależało mi na tym, żeby nie generować śmieci. Książki ustawię po części na dwóch półkach nad komodą, po części w koszyku na komodzie. Ostateczny efekt będziecie mogli zobaczyć już niedługo na Instagramie Gawry Stefana, bo mam zamiar ustawić je kilka dni przed 1 grudnia. Kolorystycznie będzie przypominał ten z zeszłego roku, ale myślę o dodaniu odrobiny zieleni i złota, żeby nie był zbyt surowy.

IMG_20181129_141918_570Screenshot_20191116-153012

Kalendarz adwentowy jest dla wielu osób nową tradycją. Niektórzy ganią jej komercyjny, napędzający konsumpcję charakter. Jednak wszystko zależy od podejścia. Można przygotować kalendarz w sposób nie rozwijający konsumpcyjnych postaw (patrz wyżej). Ostatecznie tym, co najbardziej się liczy jest wspólnie spędzony czas. Ciągle nam go brakuje, nigdy nie mamy go w nadmiarze, a czas przeznaczony na czytanie czy zabawę z dzieckiem na pewno nie będzie zmarnowany. Na te adwentowe i świąteczne dni życzę wam odrobiny spokoju w codziennym pośpiechu i bliskości z tymi, na których wam najbardziej zależy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s